6 powodów, dla których warto zlecić administrację stroną www specjalistom

Category : Bieżąca obsługa

Na początek – odpowiedź na pytanie:
Kiedy nie warto zlecać administracji stroną www specjalistom?
Otóż takich sytuacji jest naprawdę niewiele:

Sytuacja A
: firma rzadko aktualizuje swój serwis internetowy – ale to oznacza, że nie podchodzi na poważnie do działań on-line, więc nie będziemy dalej rozważać tego przypadku.

Sytuacja B
: firma zatrudnia pracownika dedykowanego do obsługi serwisu – wykwalifikowanego webmastera. Zakładając, że jest on skłonny czasem pracować po godzinach lub w dni wolne od pracy – rzeczywiście agencja może nie być potrzebna.

Koniec. W każdej innej sytuacji powierzenie zarządzania treścią serwisu internetowego specjalistom będzie bardziej efektywne. Dlaczego?

1. CMS to zawsze kompromis.

Praktycznie nie buduje się już serwisów internetowych bez CMS’a – wbudowanego panelu administracyjnego. Jednak każde tego typu rozwiązanie jest pewnym kompromisem – pomiędzy szerokimi możliwościami edycji zawartości serwisu – a łatwością obsługi. Im prostsza obsługa panelu, tym mniej możliwości do dyspozycji administratora. Im więcej opcji i funkcji – tym bardziej skomplikowany i nieczytelny panel administratora.
Zawsze po wdrożeniu nowego serwisu agencja przeprowadza szkolenie z obsługi CMS’a. Prowadzący instruktaż starannie demonstruje wszystkie funkcjonalności. Następnie przeprowadza ćwiczenia angażując szkolonych pracowników. Po szkoleniu wszystko wydaje się być jasne.
Niestety, po kilku dniach praktyki na jaw wychodzą ograniczenia. Najczęściej problemem są ograniczone możliwości edytora WYSIWYG. Na rynku jest kilka aplikacji tego rodzaju – ale są one do siebie bardzo zbliżone. Każda umożliwia edycję dokumentów HTML udając Worda.
Strony internetowe bardzo się różnią od dokumentów typu Office. Nie wchodząc w szczegóły – edytując treść za pomocą edytora WYSIWYG prędzej czy później trafimy na sytuację, w której nie wiemy jak coś zrobić – albo po prostu się nie da.
Zaawansowane formatowanie (np. interlinia, kolumny, obramowanie tabel, marginesy wewnętrzne i zewnętrzne) wymaga stosowania sztuczek – lub po prostu zaawansowanej znajomości kodu HTML i CSS.

2. Materiały wymagają obróbki.

Materiały źródłowe do umieszczenia na stronach www dostarczane są przez różnych pracowników i praktycznie nigdy nie są gotowe do publikacji w Internecie. Teksty to nie problem. Ale grafika, pliki do pobrania oraz – coraz bardziej popularne – video, wymagają wstępnej obróbki. Konwersja do właściwego formatu, kadrowanie, skalowanie, upload dużych plików. Sprawne przygotowywanie materiałów wymaga posiadania oraz znajomości różnego rodzaju oprogramowania.

3. Czas to pieniądz.

Niektóre treści wymagają publikacji w ściśle określonym czasie – np. informacje prasowe, oferty pracy, promocje. Zespół specjalistów na pewno poradzi sobie szybciej z umieszczeniem nowych treści. W razie potrzeby będzie również gotowy do realizacji danego zlecenia w nietypowym czasie – po godzinach lub w weekend.
Niektóre CMS’y posiadają możliwość ustalenia z góry dokładnego momentu publikacji. To przydatna funkcjonalność – ale nic nie pomoże, jeśli treści będą gotowe w ostatniej chwili. A to niestety codzienność.

4. Obciążenie zasobów to też koszt.

Niezależnie od wielkości działu marketingu w firmie, zawsze czas pracownika poświęcony na samodzielną administrację serwisem internetowym można lepiej wykorzystać. Jeśli to specjalista – naprawdę szkoda jego czasu. Ale jeżeli to manager (co wcale nie jest rzadkością), oznacza to całkiem konkretne straty dla firmy. Tym bardziej, że bardzo często osoba obsługująca CMS w firmie musi wykonywać również zlecenia otrzymywane z innych działów, takich jak PR czy HR.
Alternatywą jest wysyłanie do agencji instrukcji z załączonymi treściami w postaci e-maila. Słyszałem kiedyś marketera, który określał ten tryb współpracy mianem „fire & forget”.

5. Stałe wsparcie ułatwia rozwój.

Bardzo często pomysły marketerów wykraczają poza możliwości CMS’a. Tego typu rozwój wymaga modyfikacji graficznych i/lub programistycznych. Firma nie posiadająca umowy o opiekę nad swoim serwisem każdą taką zmianę musi realizować w drodze osobnych zleceń. A to oznacza po pierwsze wyższe koszty (godzina pracy specjalisty zawsze jest tańsza w ramach stałej umowy) a po drugie konieczność każdorazowego przechodzenia przez proces akceptacji zlecenia, podpisywania umowy itd.
Mając zapewniony określony zakres specjalistycznego wsparcia w skali miesiąca, można swobodnie rozwijać serwis internetowy i realizować nowe pomysły e-marketingowe.

6. Wartość dodana w postaci wiedzy.

Żadna umowa tego nie zapewnia, ale w praktyce klienci zawsze mogą liczyć na doradztwo w ramach opieki administracyjnej. Najczęściej dotyczy ono publikowanych treści, architektury informacji w serwisie, użyteczności nawigacji. Nierzadko przekazywana wiedza wykracza poza sam serwis internetowy, obejmując np. reklamę on-line albo optymalizację procesów w firmie.

Opieka nad serwisami
Administracja treścią, modyfikacje,
rozwój, analiza ruchu, wskazówki.
Monitoring stron www
3 serwery co 60 sekund sprawdzają,
czy Twoja strona WWW działa.

Na koniec chciałbym obalić kilka mitów dotyczących usług stałej opieki nad serwisami internetowymi.

Mit 1: Usługi administracji serwisem są drogie.

Źródłem tego przesądu są firmy, które posiadają stare, statyczne serwisy internetowe bez CMS’a – lub z bardzo prostą jego odmianą, z bardzo ograniczonymi możliwościami. Rzeczywiście, w takich sytuacjach każda aktualizacja musi kosztować więcej, ponieważ wymaga zaangażowania ze strony programisty i/lub grafika.
W normalnej sytuacji, aktualizacje wykonywane są przez administratora, którego godziny pracy są tańsze niż specjalistów.
Co więcej – przecież w ramach każdej stałej umowy (opartej na opłatach miesięcznych) jednostkowe ceny są niższe niż w przypadku jednorazowych zleceń. Bo agencji przecież bardziej zależy na długofalowej współpracy niż pojedynczych pracach.

Mit 2: Agencja nie poradzi sobie z CMS’em zbudowanym przez kogoś innego.

Pamiętajmy, że agencje interaktywne nigdy nie specjalizują się wyłącznie w administracji serwisami. To zazwyczaj ich dodatkowa działalność – obok tworzenia stron internetowych. Posiadanie takich kompetencji gwarantuje, że żaden panel administracyjny nie stanowi dla nich tajemnicy. Poza tym, znakomita większość CMS’ów jest bardzo podobna do siebie – opierają się na zbliżonych założeniach i często zawierają te same mechanizmy (np. edytory WYSIWYG od tego samego producenta).

Mit 3: Zewnętrznemu administratorowi tak nie zależy.

Wprost przeciwnie. W przypadku stałych usług dostawcy muszą się jeszcze bardziej starać, żeby klient był na tyle zadowolony, żeby przedłużać umowę. To nieprawda, że będą wklejać teksty ignorując literówki czy też automatycznie wykonywać omyłkowe polecenia. Oni też się chwalą administrowaną stroną i potrzebują jak najlepszych referencji.

Proces budowy firmowego serwisu internetowego – część 1: Planowanie

Category : Web Design

Serwis internetowy firmy budowany jest stosunkowo rzadko – najpierw na początku jej działalności, później średnio co ok. 3-4 lata – w zależności od szybkości zmian otoczenia. Przez otoczenie rozumiem tutaj technologie (np. rozdzielczości ekranu), trendy (np. modę na video) oraz konkurencję, za którą przecież nie można zostać w tyle.
Dodatkowo, często nowy serwis jest budowany od podstaw w przypadku sporych zmian organizacyjnych w przedsiębiorstwie – rebrandingu, dużych zmianach kadrowych (nowy zarząd lub przynajmniej marketing).

Ze względu na to, że nie jest to częsty proces, nie wszyscy marketerzy mieli okazję przez niego przechodzić. A to wyjątkowa okazja, żeby stworzyć podstawowe narzędzie działań e-marketingowych w prawidłowy sposób.

Planowanie

Etap przygotowywania założeń dla firmowej strony www warto od razu połączyć z tworzeniem briefu – czyli rozbudowanego zapytania skierowanego do agencji interaktywnych. Wszystkie podjęte na tym etapie decyzje warto zanotować – więc czemu nie od razu w formie dokumentu, który i tak będzie musiał zostać przygotowany?

Planowanie serwisu firmowego wymaga ustalenia odpowiedzi na następujące pytania:

Jakie cele ma realizować serwis?

Firmowa strona internetowa najczęściej realizuje kilka celów. Oto najczęściej spotykane cele:

  • generowanie kontaktów sprzedażowych (przyciąganie potencjalnych klientów)
  • budowanie świadomości marki (firmy lub produktu)
  • sprzedaż (obsługa zamówień i ew. płatności on-line)
  • obsługa posprzedażowa (wsparcie techniczne, reklamacje)
  • odciążenie biur obsługi klienta (poprzez publikację np. FAQ)
  • obsługa komunikacji z partnerami
  • rozbudowa sieci dystrybucyjnej (poprzez zdobywanie nowych przedstawicieli)
  • działania Public Relations (udostępnianie komunikatów prasowych i materiałów dla dziennikarzy)
  • obsługa procesu rekrutacji (publikowanie ofert pracy, zbieranie zgłoszeń)
  • realizacja obowiązków ustawowych (informacje o spółkach publicznych, publikacja informacji przetargowych)
  • obsługa dodatkowych procesów, specyficznych dla działalności firmy.

Do kogo będą kierowane poszczególne treści?

Precyzyjne określenie grupy celowej – oraz jej ewentualnego podziału na podgrupy – jest kluczowe i będzie miało wpływ na wszystkie aspekty budowanego rozwiązania. Docelowych użytkowników trzeba nie tylko wylistować (nazwać), ale również jak najdokładniej zdefiniować – pod kątem cech demograficznych (np. wiek, płeć, pochodzenie, wykształcenie, dochody) i psychograficznych (np. sposób korzystania z Internetu, proces podejmowania decyzji).
Podgrupy warto dodatkowo opisać pod kątem różnic między nimi oraz od razu określić, jakiego rodzaju treści będą skierowane do kogo.

Jakie treści będą publikowane na stronach?

Mimo, że wszystkie nowoczesne serwisy internetowe pozwalają na swobodne zarządzanie strukturą podstron, warto już na tym etapie zaprojektować pożądany układ informacji. Po pierwsze – układ i ilość poziomów zagłębienia pomogą w projektowaniu nawigacji serwisu. Po drugie – planując strukturę można łatwo przewidzieć, jakie dodatkowe funkcjonalności mogą być potrzebne.
Strukturę opisywać można w postaci tekstowej – za pomocą zwykłej listy numerowanej, np.

1. O firmie.
1.1. Misja.
1.2. Historia.
1.3. Zarząd.
2. Oferta.
2.1. Grupa produktowa A.
2.1.1. Produkt A1.
2.1.2. Produkt A2
2.1.3. Produkt A3.
2.2. Grupa produktowa B.
2.2.1. Produkt B1
3. Referencje.
4. Partnerzy.
5. Obsługa klienta.
5.1. Wsparcie techniczne.
5.2. FAQ.
5.3. Reklamacje.
6. Kariera.
6.1. Praca w firmie.
6.2. Oferty pracy.
7. Serwis prasowy.
7.1. Komunikaty prasowe.
7.1.x. Wybrany komunikat.
7.2. Pliki do pobrania
8. Kontakt.

Jednak najłatwiej jest wyobrazić sobie strukturę zaprezentowaną w postaci drzewa. Dlatego sugeruję do projektowania struktury wykorzystać program Power Point, a konkretnie jego funkcję dotyczącą tworzenia schematów organizacyjnych („Wstaw grafikę SmartArt” -> „Hierarchia” -> „Schemat organizacyjny”).

schemat struktury

Projektując strukturę dobrze jest zacząć rozmowy z tymi osobami w firmie, które docelowo mają być odpowiedzialne za dostarczenie treści do poszczególnych sekcji. Nakłonienie współpracowników do przygotowania treści do serwisu internetowego to jedno z najtrudniejszych zadań w całym procesie!

Jakie funkcjonalności ma realizować serwis?

Podstawowe funkcjonalności – czyli takie, które posiada każdy serwis tego typu – to po prostu wyświetlanie strony głównej oraz podstron w określonej strukturze – przy wykorzystaniu określonej nawigacji (menu).
Wszystkie inne mechanizmy to dodatkowe funkcjonalności, które trzeba dokładnie opisać, żeby uzyskać założony efekt.
Oto przykłady popularnych funkcjonalności dodatkowych:

  • obsługa formularzy (kontaktowych, reklamacyjnych)
  • aktualności (wyświetlanie newsów w kolejności chronologicznej)
  • katalog produktów (hierarchiczna baza produktów i ich danych)
  • banery autopromocyjne
  • sieć sprzedaży w podziale na regiony (nawigowana np. za pomocą mapki)
  • wyszukiwarka treści
  • obsługa użytkowników (obszar serwisu wymagający logowania)
  • newsletter
  • kalkulator cen
  • obsługa określonego procesu (zamówień, reklamacji, rekrutacji).

Jakie są wytyczne dla layoutu serwisu?

Podstawowa kwestia – marketer nie buduje serwisu dla siebie – nowa strona musi się podobać przede wszystkim użytkownikom z grupy docelowej. Z drugiej strony – jego przełożeni na pewno będą oceniać serwis subiektywnie. A on też powinien czuć się dobrze ze swoją produkcją. Wniosek jest taki, że w wizualną ocenę projektów trzeba zaangażować kilka osób. Pod koniec zawsze znajdą się tacy, którym strona nie będzie się podobać – ale wtedy przynajmniej „wina” zostanie zdywersyfikowana.

Ramy, w jakich może się poruszać projektant, są określone przez identyfikację wizualną firmy. Czasem są one bardzo jasno określone w postaci księgi marki (ang. codebook/brandbook). W pozostałych przypadkach trzeba zgromadzić wiele materiałów, które będą mogły zostać wykorzystane jako punkty odniesienia. Chodzi o broszury, foldery, kreacje reklamowe, prezentacje itd.

Projektant nie powinien mieć zbyt dużej swobody. Im mniej precyzyjnie określone zostaną wymagania dotyczące stylu i charakteru projektu, tym dłużej będzie trwał etap przygotowywania kolejnych propozycji layoutu.
Żeby tego uniknąć, warto zawrzeć w briefie linki do stron internetowych, które mogą zostać wykorzystane jako pozytywne przykłady. Bynajmniej nie chodzi o nakłanianie grafików do plagiatowania – tylko o ukazanie charakteru kreacji, zbliżonego do naszych oczekiwań.

Zaprojektujemy Twój serwis
Od 1998 planujemy, projektujemy
i wdrażamy serwisy internetowe.
Twoja strona nie działa!
Monitoring dostępności stron WWW.
Alerty e-mail, SMS, Gadu-Gadu.

Jak powinna wyglądać administracja serwisem?

Najczęściej spotykana sytuacja to jeden administrator – zazwyczaj młody pracownik marketingu, który się zgodził lub nawet sam zgłosił – nie wiedząc, co go czeka. Wprowadza wszystkie zmiany w serwisie, otrzymując wytyczne od różnych działów. I do niego kierowane są pretensje związane z brakiem aktualnych treści – podczas gdy nie ma on rzeczywistych możliwości egzekwowania materiałów od innych pracowników.
W administracji bardziej rozbudowanych serwisów częściej uczestniczy kilka osób. Przykładowo, dział PR jest odpowiedzialny za sekcję prasową, dział HR za publikowanie ofert pracy a Sales za treści kierowane do partnerów handlowych.

W wielu przypadkach – pomimo zastosowania naprawdę łatwego w obsłudze CMS’a (systemu zarządzania treścią) – firma nie decyduje się na samodzielne administrowanie serwisem. Wysyłanie e-mailem treści i instrukcji do opiekującej się serwisem agencji pozwala uniknąć zaangażowania cennych zasobów firmy. Zapewnia również publikację treści w najkrótszym możliwym czasie – bo kto mógłby lepiej obsługiwać panel serwisu niż jego autorzy.

Architektura informacji?

Projektowanie nawigacji, układu treści na poszczególnych ekranach, minimalizacja liczby kliknięć, kierowanie użytkowników do ważniejszych treści – to również elementy, które powinny zostać przemyślane na etapie projektowania. Ale to już zadania wykonawcy serwisu – czyli dotyczą jego etapu projektowania, który nastąpi już po podpisaniu umowy.

Dalszy ciąg w drugiej części artykułu – „Wybór technologii i wykonawcy„.