Dobra strona firmowa na Google+ w 7 krokach

4

Category : Social Media

Serwis społecznościowy Google na razie wygląda słabo w porównaniu z królem branży – Facebookiem. Tylko 13% polskich Internautów posiada w nim konto (źródło), podczas gdy na Facebooku aż 31% (źródło).

Mimo tego, jednak warto uwzględnić Google Plus w działaniach marketingowych on-line. Dlaczego?
Google wykorzystuje potęgę swojej wyszukiwarki (zasięg w Polsce 92,25% wg Megapanelu PBI/Gemius z października 2011) do promowania własnego serwisu społecznościowego. Zarówno liczba „+1″ (odpowiedników facebookowego „Lubię to”) jak i fakt posiadania firmowego profilu wpływają – oczywiście pozytywnie – na ranking w wynikach wyszukiwania.

W Google+ możliwość zakładania profili firmowych pojawiła się w listopadzie 2011. Oczywiście, nie było sensu wynajdowania koła na nowo, dlatego wyglądają one dość podobnie do stron na Facebooku. Funkcjonalnie nie są za bardzo rozbudowane, ale to prawdopodobnie będzie się zmieniać wraz z rozwojem serwisu.
Zakładając stronę firmy lub marki na Google+ nie łudźmy się, że w najbliższym czasie będzie miała takie znaczenie jak strona na Facebooku. Może kiedyś rzeczywiście to nastąpi. Ale do tego czasu traktujmy firmowy profil jako narzędzie wspomagające pozycjonowanie.

Kliknij tutaj, żeby założyć stronę swojej firmy na Google+. Oczywiście, najpierw musisz posiadać własne konto (profil osoby) i być zalogowanym.

1. Ustal odpowiedni tytuł, slogan i opis.

W wynikach wyszukiwania Google (tzw. SERP) tytuł strony Google+ będzie wyświetlany tam, gdzie tytuły stron internetowych. Natomiast pod tytułem, w miejscu opisów stron internetowych, wyświetlany będzie łącznie slogan i opis strony Google+. Najważniejszą częścią sloganu i opisu – z punktu widzenia SEO – będzie pierwsze 150 znaków.
Nie ma potrzeby ograniczania długości treści do tej wartości – w końcu na stronie Google+ wyświetlana będzie całość. Warto po prostu zadbać, żeby w tej pierwszej części znalazły się najważniejsze słowa kluczowe.
Przydatnym udogodnieniem – w porównaniu do Facebooka – jest edytor WYSIWYG, za pomocą którego wprowadza się treść opisu. Dzięki niemu można estetycznie sformatować tekst – a przede wszystkim umieścić linki.

2. Zaprojektuj atrakcyjny avatar.

Lewy górny róg – podobnie jak w Facebooku i na większości stron internetowych – to miejsce na logo. Przestrzeń, na którą wzrok odwiedzających pada na samym początku. W tym ułamku sekundy trzeba wywrzeć pozytywne wrażenie, więc nie wycinaj na szybko kwadratu z logo jeżeli nie masz doświadczenia graficznego.
Logo musi być otoczone polem ochronnym i – co ważne – dobrze się skalować, żeby odpowiednio prezentować się w postaci małego kwadratu wyświetlanego przy postach.

3. Dodaj linki.

Pod opisem znajduje się pole na adres internetowy Twojej strony firmowej. Ale nie ograniczaj się do tego. W sekcji „Polecane linki” możesz umieścić więcej linków – i zrób to.
To doskonałe miejsce na link do Twojej strony na Facebooku, bloga, konta na Twitterze, stron produktowych a nawet serwisów partnerów.

4. Dodaj ilustracje.

Bez dodatkowych ilustracji na Twojej stronie w Google+ będzie pusto – pod sloganem znajduje się przestrzeń zarezerwowana na miniatury 5 zdjęć. Pokaż tam loga lub opakowania swoich produktów, wykresy sprzedaży, zdjęcia biura, pracowników lub cokolwiek innego pomagającego promować ofertę Twojej firmy lub jej wizerunek.
Jeżeli dysponujesz umiejętnościami graficznymi (lub grafikiem), możesz tak przygotować te 5 obrazów, żeby ich miniatury składały się na jedną grafikę.
Prawdziwym wyzwaniem jest rozszerzenie tego pomysłu o animację, tak jak tutaj.

google+

5. Zweryfikuj stronę.

Od 17 listopada 2011, strony Google+ wyświetlają się w wynikach wyszukiwania Google. Wpisanie w wyszukiwarce nazwy firmy (marki) z poprzedzającym plusem (np. „+brandon line”) powoduje wyświetlenie na pierwszej pozycji strony z Google+.
Ale żeby tak się działo, trzeba zweryfikować własność strony – a konkretnie powiązanie pomiędzy stroną w Google+ a stroną firmową.
Żeby zweryfikować takie powiązanie:
- na stronie Google+ umieść link do swojej strony firmowej (patrz punkt 3)
- w nagłówku swojej firmowej strony internetowej umieść następujący kod:
<link href="https://plus.google.com/IDENTYFIKATOR" rel="publisher" />
(IDENTYFIKATOR znajdziesz w adresie swojej strony w Google+) – alternatywnie, możesz na swojej stronie firmowej umieścić znacznik Google+, który uzyskasz tutaj.
Gotowe.

6. Zacznij publikować treści.

Strona bez wpisów nie będzie najlepiej świadczyć o firmie. Utwórz przynajmniej kilka zanim zaczniesz promować stronę i zapraszać użytkowników.
Później – tak jak na Facebooku – publikuj niekoniecznie często, ale ciekawie. Jak najwięcej linków i multimediów.

7. Dodawaj do kręgów.

W Google+ nie ma „przyjaciół”. Można dodać wybraną osobę lub stronę do kręgów bez akceptacji z jej strony – a ona wcale nie musi odpowiedzieć tym samym. Przez to takie dodania są dużo bardziej neutralne niż zaproszenia do znajomych na Facebooku.
Dodawać do kręgów może tylko prywatny profil. Dlatego traktuj swój profil jako profesjonalny, dużo zapraszaj do kręgów i udostępniaj dużo wpisów ze strony.
Na pewno nie zaszkodzi poprosić pracowników firmy, żeby dodali firmową stronę na Google+ do swoich kręgów. Budowanie społeczności musi się od czegoś zacząć.

Na samym początku nie zaszkodzi ukryć licznik użytkowników, którzy mają Twoją stronę w swoich kręgach. Mała liczba nie będzie wyglądać dobrze.
Na Twojej stronie, w lewej kolumnie pod logo znajdziesz link „Zmień osoby widoczne tutaj” i odznacz odpowiednie checkboxy.

Google na pewno będzie rozwijać swój serwis społecznościowy, wprowadzając nowe funkcjonalności i integrując go z innymi swoimi usługami. Kiedy pojawi się dużo nowych możliwości, na pewno o nich napiszę.
Tymczasem, zapraszam na moją stronę w Google+.

Kiedy moja strona pojawi się w Google?

4

Category : SEO/SEM

Premiera serwisu firmowego – czyli udostępnienie go w Internecie – wbrew pozorom wcale nie jest jednoznaczne z pojawieniem się strony w wynikach wyszukiwania Google.

Google

Jeżeli nowo zbudowany serwis zastępuje poprzednią wersję – Google musi tylko zaktualizować informacje o nim znajdujące się w bazie (zwanej indeksem). Jeśli natomiast opublikowany został zupełnie nowy serwis, pod nieistniejącym wcześniej adresem, Google musi najpierw go odnaleźć, żeby dodać go do swojego indeksu.
Pod adresem http://www.google.pl/addurl/?continue=/addurl znajduje się formularz dodawania adresów do Google. Jednak nikt nigdy nie potwierdził, że on rzeczywiście działa ani ile wynosi czas oczekiwania na dodanie strony w ten sposób. Specjaliści od SEO w ogóle z niego nie korzystają twierdząc, że żeby serwis został dodany do indeksu (zaindeksowany), robot Google musi sam go odnaleźć.

Googlebot

Głównym narzędziem każdej wyszukiwarki jest robot (zwany po angielsku spiderem lub crawlerem) – oprogramowanie skanujące Internet (strony WWW) w sposób podobny do tego, w jaki żywi użytkownicy surfują po sieci za pomocą przeglądarek. Robot cyklicznie odwiedza strony znajdujące się w jego indeksie i skanuje ich zawartość. Podąża za wszystkimi niezablokowanymi linkami, odwiedzając wszystkie podstrony danego serwisu, jak również przechodzi na inne strony WWW, do których linki znajdzie na swojej drodze. Robot skanuje również treści stron, które później używane są do oceny wartości danego serwisu – ale to temat na inny artykuł.

Żeby serwis internetowy znalazł się w indeksie Google, trzeba zaprosić do niego Googlebota. Jedyny sposób, w jaki można to zrobić, to umieszczenie linków do serwisu na zewnętrznych stronach internetowych, które już znajdują się w indeksie.
Zacząć można od dodania informacji o serwisie (tytuł, opis, czasem słowa kluczowe) do katalogów internetowych. Są ich tysiące, ale pod uwagę warto wziąć kilka największych oraz wszystkie te, które osiągają wysoką pozycję w wynikach wyszukiwania dla interesującego nas słowa kluczowego (wystarczy wpisać w google frazę złożoną ze słowa „katalog” oraz wspomnianego słowa).

Najważniejsze polskie katalogi internetowe

Pierwsze miejsce w Google
Optymalizacja i pozycjonowanie dla
Twojego serwisu internetowego.
Monitoring pozycji
w Google, Onet.pl i Netsprint.
Śledź pozycję swojego serwisu.

I jeszcze jeden adres – katalog ODP (Open Directory Project) powiązany z Google. Pojawienie się tam nie tylko zapewnia błyskawiczne zaindeksowanie przez wyszukiwarkę, ale również wpływa bardzo pozytywnie na ocenę strony. Niestety, po zgłoszeniu strony za pomocą formularza znowu następuje oczekiwanie. Co więcej, nawet kilkakrotnie zgłoszona strona może nigdy się nie pojawić w katalogu. Wszystko zależy od bardzo subiektywnej opinii administratorów. Mówi się nawet, że administratorzy pewnych kategorii są na tyle skorumpowani, że nie akceptują stron, za które im się nie zapłaci…

Oprócz katalogów, źródłem linków zewnętrznych mogą być strony internetowe partnerów. Warto zapytać ich o taką możliwość.
Istnieje więcej metod zdobywania linków – są one częścią „link building strategy”, o której wkrótce napiszę w osobnym artykule.

Po dodaniu linków pozostaje tylko jedno – czekać. Czas, w jakim Googlebot odwiedzi nasz serwis zależy od tego, jak często odwiedza strony, na których dodaliśmy linki. Czasem wystarczy kilka dni, innym razem trzeba poczekać nawet kilka tygodni.